Co robić w Chiang Mai, gdy masz dość świątyń?
Masz już dość świątyń?
Sprawdź, co robić w Chiang Mai poza zabytkami!
Gotowa lista: wyprawa w góry, lokalne targi, kursy gotowania i więcej.
Chiang Mai to kulturalne serce Tajlandii – centrum edukacji religijnej i dom dla ponad 300 świątyń, z których każda ma swój wyjątkowy charakter. Ale kiedy już nasycicie się ich pięknem i klimatem, warto zmienić kierunek zwiedzania. Bo w okolicach tego miasteczka kryją się zupełnie inne skarby północnej Tajlandii, które czekają, żeby je odkryć.
1. Idź na cooking class
Bardzo kreatywną – i nie tylko turystyczną, ale też praktyczną – atrakcją jest lekcja gotowania. Co lepszego możecie przywieźć z Tajlandii niż prawdziwy przepis na tradycyjny pad thai? Do wyboru jest sporo szkół gotowania, które najczęściej oferują półdniowe albo jednodniowe mini kursy najpopularniejszych tajskich dań. Uczycie się tam domowych przepisów, a większość miejsc zapewnia odbiór z hotelu oraz wizytę na lokalnym targu czy farmie.
Oczywiście, jest to zorganizowane bardziej w formie zabawy niż profesjonalnego szkolenia, więc samego gotowania nie ma aż tak dużo. Za to dostajecie podręcznik kulinarny, sami przygotowujecie i zjadacie swój obiad, poznajecie nowe przyprawy i smaki, a przy okazji ludzi z całego świata. To świetny sposób na urozmaicenie wyjazdu. Koszty są bardzo zróżnicowane, więc łatwo dopasować ofertę do budżetu.
2. City break w Park Doi Inthanon
Jeśli macie już dość głośnego miasta i tłumów turystów, to świetnym pomysłem będzie wycieczka do parku Doi Inthanon. Zobaczycie tu zupełnie inne oblicze Tajlandii: zarośnięte mchem lasy, potężne wodospady, tradycyjne wioski – a to wszystko w drodze na „dach Tajlandii”, czyli najwyższy szczyt kraju.
Park znajduje się około 60 km na południowy zachód od Chiang Mai. My jechaliśmy tam wynajętym skuterem – zajęło to około 1,5 godziny. Jeśli wybieracie tę opcję, polecam zostać przynajmniej 2 dni. Ja osobiście wolę zwiedzać na własną rękę, ale jeśli wolicie łatwiejsze rozwiązanie, to dostępne są też zorganizowane wycieczki. Ceny zaczynają się od około 800 THB od osoby, czyli około 90 złotych.
3. Tego nie możesz odpuścić: Elephant Sanctuary
Jedna z najbardziej radosnych chwil mojego życia to wizyta w schronisku słoni. Wyobraźcie sobie miejsce, gdzie nie tylko można zobaczyć szczęśliwe słonie, ale też je nakarmić, poobserwować, a jeśli będą miały ochotę – nawet wykąpać się z nimi. To azyl, w którym te słodkie giganty, ocalone z trudnych warunków, odzyskują spokój, swobodę i miłość. Tu wraca ich zaufanie do ludzi.
Podczas wizyty dowiecie się więcej o ich codziennym życiu, a przy okazji nawiążecie z nimi wyjątkową więź. To doświadczenie pełne wzruszeń, pozytywnych emocji i kontaktu z naturą – coś, czego nie da się porównać z żadną inną atrakcją.
Ważne jednak, aby wybierać odpowiedzialne i etyczne sanktuaria, które rzeczywiście troszczą się o dobro zwierząt i nie zmuszają ich do niczego wbrew woli. Tylko wtedy zobaczycie prawdziwe szczęście słoni i będziecie mieć pewność, że swoją wizytą wspieracie dobrą sprawę.
4. Lokalne galerie sztuki
Mówi się, że Chiang Mai jest kulturalnym centrum Tajlandii – i to widać na każdym kroku. W mieście znajdziecie mnóstwo galerii, gdzie tradycyjne motywy łączą się z nowoczesnymi formami. Wiele z nich ma także klimatyczne kawiarnie albo ukryte ogródki, w których można napić się kawy z lokalnych plantacji.
To świetne miejsce, by kupić oryginalne pamiątki, ręcznie robione przez lokalnych artystów, którzy chętnie opowiedzą o swojej pracy. Warto zajrzeć m.in. do: Nimmanhaemin Art Disctrict – nowoczesnej dzielnicy pełnej małych galerii i street artu,, Kalm Village – nieduży kompleks łączący małe muzeum pamiątek z regionu Azji Południowo-Wschodnie, stylowe kawiarnie i sklepy z unikatowym rzemiosłem czy też MAIIAM Contemporary Art Museum, muzeum sztuki współczesnej, gdzie znajdziecie prace zarówno lokalnych, jak i międzynarodowych artystów.
5. Nocne targi
Niezależnie od miasta, w Tajlandii musicie wybrać się na nocny targ. Tylko tu można poczuć prawdziwy rytm życia Tajów. Co ciekawe, w Chiang Mai oferta gastronomiczna oraz pamiątkowa trochę się różni od tej w stolicy– bardziej lokalna i unikatowa.
Spróbujecie tu m.in.:
- Khao Soi (żółty curry ramen z chrupiącym makaronem na wierzchu i miękkim w zupie),
- Sai Ua (domowa grillowana kiełbasa z dużą ilością tradycyjnych przypraw typu trawa cytrynowa, galangal i oczywiście chili, bardzo intensywna w smaku),
- Khanom Wong (małe paczki z ciasta ryżowego polewane syropem z cukru brązowego).
Te północne przysmaki rzadko występują w innych rejonach kraju, więc koniecznie musicie ich spróbować w Chiang Mai.
Jeśli chodzi o same targi, wybór jest naprawdę szeroki. Oto top 3 najpopularniejsze:
- Sunday Walking Street (Tha Pae Gate – Ratchdamnoen Road) – największy i najbardziej znany targ w mieście. Ogrom stoisk oferujących jedzenie, pamiątki, tkaniny i rękodzieło. Czynny w niedzielę w godzinach 16:00–22:00.
- Saturday Night Market (Wualai Road) – idealna alternatywa, jeśli niedziela Wam nie pasuje. Odbywa się w soboty od 17:00 do 22:00. Klimat jest spokojniejszy, a dodatkowo znajdziecie tu wiele wyrobów ze srebra – to tradycyjna dzielnica jubilerów.
- Chiang Mai Night Bazaar (Chang Khlan Road) – kultowy targ otwarty codziennie od 18:00 do 23:00. Tętni życiem, pełen zarówno lokalnych mieszkańców, jak i turystów. To miejsce, gdzie handel rozkręca się na całego.
Nie da się nudzić w tej Tajlandii!
Łazić, próbować i cieszyć się życiem!
