Bangkok w 2 dni - co zobaczyć i jak pokochać stolicę Tajlandii?
Bangkok
Ogromne, i to naprawdę gigantyczne miasto, które można zwiedzać bez końca. Atrakcji jest tyle, że trudno się tu nudzić. Poniżej znajdziecie czytelny travel guide, jak najlepiej i najprzyjemniej spędzić w Bangkoku 2 dni.
DZIEN 1: MUST-VISIT W BANGKOKU
Pierwszy dzień zawsze musi być intensywniejszy, tak więc zaczynamy od najważniejszych atrakcji miasta.
1. The Grand Palace
Wielki Pałac jest najważniejszym zabytkiem całego kraju – nasycony tajską kulturą, historią i niesamowitą architekturą. Miejsce pełne złotych detali, bogato zdobionych pałaców i świątyń, które naprawdę robią wrażenie. Na zwiedzanie zarezerwujcie około 1,5–2 godziny.
Polecam wybrać się tam tuż po otwarciu (około 8:30), żeby uniknąć tłumy.
Pamiętajcie, że musicie mieć długie spodnie i zakryte ramiona. (Zarówno kobiety jak i mężczyźni).
2. Tha Tian Market
Po zwiedzaniu Wielkiego Pałacu polecam przejść się po lokalnym targu, który znajduje się tuż przy rzecze i słynnym Wat Pho (Świątyni Leżącego Buddy), więc możecie upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Na tym klimatycznym markecie możecie przekąsić szybki lunch w postaci pysznego Tom Yum, bądź grillowanej rybki, gdyż jest to tradycyjny targ rybny.
Jeśli street food to nie wasza bajka, możecie zajrzeć do restauracji The Deck by Arun Residence z widokiem na kolejną atrakcję – Wat Arun.
3. Wat Arun
A dokładniej Wat Arun Ratchawararam Ratchawaramahawihan. Kolejna wizytówka Bangkoku. Świątynia świtu, pokryta porcelaną odbijającą promienie słońca, wygląda naprawdę magicznie. Bardzo charakterystyczne miejsce, którego nie możecie pominąć, bo będziecie żałować. Znajduje się naprzeciwko Grand Palace – wystarczy złapać prom z przystani Tha Tien. Rejs trwa kilka minut i kosztuje ok. 5 THB (0,60 zł). Myślę, że godzina z pewnością wystarczy na spokojne obejście całego terenu świątyni.
4. Rejs po rzece Chao Phraya
Po takim intensywnym poranku warto zrobić małą przerwę i przepłynąć się łodzią po rzece Chao Phraya. To świetny sposób, by zobaczyć Bangkok z trochę innej perspektywy, plus dobrze będzie na chwile usiąć, odpocząć i po prostu cieszyć się widokiem. To tania i spokojna atrakcja, która służy także jako pełnoprawny środek transportu, którym możecie dopłynąć między innymi do kolejnego punktu z naszej listy: Khao San Road
5. Khao San Road
Legendarna ulica backpackerów, która tętni życiem i w dzień, i w nocy. Ogromny wybór taniego street foodu – od tradycyjnego Pad Thai po egzotyczne smażone skorpiony. Panuje tu niby dziki chaos – zewsząd leci muzyka, wszędzie pachnie jedzeniem – ale klimat jest naprawdę autentyczny. Do tego mnóstwo barów i restauracji, gdzie można trochę wyluzować i napić się zimnego Changa na zakończenie dnia.
A jakbyście chcieli odpocząć w spokojniejszej atmosferze, to można odbić od głównej ulicy w stronę np. Soi Rambuttri, gdzie będzie ciszej i bardziej kameralnie.
Khao San Road jest całkiem daleko od tz "starego miasta", najlepiej się tam dostać turystyczną łodzią "express boat"
6. Przejażdżka tuk-tukiem
Przy Khao San Rd zawsze stoi mnóstwo tuk-tuków, więc jak już będziecie zbierać się do hotelu, to polecam wrócić akurat tą kolorową maszyną. Jest to świetna zabawa i bardzo popularna atrakcja w Bangkoku. Pamiętajcie jednak, aby się targować – uwierzcie mi, końcowa cena może być dwa razy niższa od początkowej, jak nie lepiej.
Pamiętajcie by się targować
I do hotelu spać, bo czeka was kolejny niesamowity dzień w stolicy Tajlandii.
Kasia
DZIEŃ 2: ODKRYWAMY LOKALNY KLIMAT
1. Zwiedzanie lokalnego marketu
Kolejny dzień polecam rozpocząć wybierając się na prawdziwy lokalny tajski market, gdzie można kupić suweniry, odkryć nowe azjatyckie przysmaki i po prostu poczuć autentyczną atmosferę targów. Gdzie taki znaleźć? Otóż, wybrałam kilka w różnych dzielnicach Bangkoku, żebyście mogli wybrać w zależności od lokalizacji i preferencji.
Top markety w Bangkoku
2. Tajski masaż
Po dłuższym chodzeniu odpoczynek należy się jak psu buda, więc można spędzić godzinkę na prawdziwym tajskim masażu. Coś takiego kosztuje naprawdę niewiele, a powiem szczerze – te małe, uśmiechnięte panie naprawdę mają siłę. Do tego to dobra opcja, żeby schować się przed słońcem i trochę ochłonąć. Polecam wybrać jakiś bardziej lokalny salon w mniej turystycznej dzielnicy.
Trochę może boleć, ale warto
3. Chinatown
Yaowarat Rd, tu panuje szalony ruch, kulinarne wariactwo, miks zapachów, sklepy złotników i chińskie apteki. To jest prawdziwy Chinatown. Możecie spróbować zupy z chrupiącym tłuszczem, a na deser lodów z durianem. To właśnie tutaj zobaczycie największy złoty posąg Buddy. Klimat jest wyjątkowy – chaos, w którym każdy wie, co robi. To połączenie architektury tajskiej i chińskiej. A po zachodzie słońca (około 17:00) odpalają się neony, na ulicznych kuchniach robi się coraz goręcej, a na ulicach coraz głośniej. Od tego momentu wszystko kręci się już tylko wokół jedzenia. I nagle czujesz – tu nie chodzi już o zwiedzanie. Tu chodzi o jedzenie.
Musisz tu przyjechać, wracałam tu kilka razy i zawsze byłam zachwycona tym klimatem.
4. Rooftop
Kiedy już jesteście najedzeni i nachodzeni, najlepszym zakończeniem dnia będzie pyszny napój na dachu wieżowca z widokiem na nocny Bangkok. Takich barów jest tu mnóstwo. Wybierzcie jeden z najbliższych, żeby nie tracić czasu. Niedaleko Chinatown znajdziecie np. Sky View 360, Sala Rattanakosin Rooftop Bar, czy River Vibe Bar & Restaurant.
Widok na dzielnicy Chatuchak (zdjęcie z telefonu)
W 2 dni nie da się zobaczyć wszystkich atrakcji Bangkoku. A nawet jeśli się da – to po co? Lepiej na spokojnie odwiedzić te klimatyczne miejsca, gdzie w powietrzu naprawdę czuć Bangkok. To mój przykładowy plan, dzięki któremu zahaczycie o najważniejsze i najbardziej autentyczne punkty. Mam nadzieję, że przyda się Wam w podróży! Bangkok jest super i na pewno jeszcze tam wrócę! Miłego pobytu!
