Chiang Rai: Co warto zobaczyć? Biała, Niebieska i Złota Świątynia
Jeśli myślisz, że widziałeś już wszystkie najpiękniejsze świątynie Azji, to Chiang Rai szybko wyprowadzi Cię z błędu
Chiang Rai to spokojne miasto na północy Tajlandii, położone około 180 km od popularnego Chiang Mai. To małe, klimatyczne miejsce przyciąga miliony podróżników, będąc domem dla najbardziej unikalnych i spektakularnych budowli w całym kraju. Chiang Rai jest idealnym kierunkiem zarówno na jednodniową wycieczkę, jak i na dłuższy pobyt – bo choć Biała i Niebieska Świątynia to absolutne punkty obowiązkowe, region ten kryje w sobie znacznie więcej magicznych zakątków.
Planując zwiedzanie, na Twojej liście na pewno widnieje Biała Świątynia oraz Niebieska Świątynia. To absolutne symbole, których nie można pominąć. Jednak ten przewodnik po Chiang Rai pokaże Ci, że warto zostać tu na dłużej. Sprawdź, jakie inne świątynie i atrakcje warto odwiedzić w tej części Tajlandii.
Kasia
Otóż zobaczmy, dlaczego warto wybrać się do Chiang Rai
1. Biała Świątynia (Wat Rong Khun)
Wstęp: 100 THB/os.
Co ważne, wejście jest jednorazowe, i że tak powiem, jednostronne. Gdy przejdziecie przez most i wejdziecie do środka, już nie można zawrócić, także foteczki robić na początku!
Godziny otwarcia: codziennie 08:00 do 17:00
Najlepiej odwiedzić świątynię tuż po otwarciu, żeby uniknąć tłumy
Trochę o Białej Świątyni (Wat Rong Khun)
Chyba jedno z najbardziej spektakularnych miejsc w Tajlandii – Biała Świątynia. Jak sama nazwa wskazuje – jest ona faktycznie calusieńka w bieli, gdzie każdy element lśni w słońcu. Biel symbolizuje czystość i duchowe oświecenie w buddyzmie.
Do głównej części świątyni prowadzi most, który przebiega nad piekłem grzeszników. Przejście to symbolizuje drogę człowieka od życia pełnego grzechów ku czystości, a w rezultacie duchowemu oświeceniu.
Świątynia jest wypełniona mistycznymi detalami, z których każdy ma swoje znaczenie.
Najbardziej zaskakującym elementem sanktuarium jest jednak wnętrze sali modlitw – jedyne miejsce, gdzie nieskazitelna biel ustępuje miejsca kolorowym muralom. Przedstawiające one sceny ze współczesnego świata: bohaterów z filmów, znane postacie czy też katastrofy ekologiczne. Symbolizuje to chaos i pokusy naszego świata – tylko przez pokonanie własnych słabości można osiągnąć prawdziwy spokój i przejrzystość umysłu.
O tej świątyni można opowiadać bez końca, ale najlepiej po prostu ją odwiedzić i poczuć magię oraz głębię jej symboliki.
Odkryj perełki Tajlandii (i nie tylko)
Ja bym to chciała wiedzieć przed podróżą
2. Niebieska Świątynia (Wat Rong Suea Ten)
Wstęp: bezpłatny
Godziny otwarcia: codziennie 07:00 aż do 20:00
W Wat Rong Suea Ten jest zdecydowanie mniej turystów, więc świątynia pozostaje bardziej kameralnym i duchownym miejscem. To idealne miejsce, by się wyciszyć i pomedytować.
Trochę o Niebieskiej Świątyni (Wat Rong Suea Ten)
Podobnie jak poprzednia, ta świątynia zachwyca swoją intensywną barwą, tylko w tym przypadku to jest głęboki odcień niebieskiego. Kolor oczywiście nie został wybrany przypadkowo – symbolizuje mądrość, spokój i czystość umysłu.
Wnętrze także jest utrzymane w odcieniach niebieskiego połączonego z złotymi i białymi elementami, które jeszcze mocniej podkreślają wyrazistość i niemal bezkres błękitu. Ściany zdobią malowidła przedstawiające sceny z życia Buddy: narodziny, nauczanie oraz osiągnięcie nirwany.
3. Złota Świątynia (Wat Huay Pla Kang)
Wstęp: bezpłatny
Wejście do kompleksu jest darmowe, natomiast za parking zapłacicie około 20 TBH.
Godziny otwarcia: codziennie 07:00 aż do 21:00
Trochę o Złotej Świątyni (Wat Huay Pla Kang)
Kawałek na północ od Chiang Rai znajdziecie kolejną atrakcje regionu – Świątynie Wat Huay Pla Kang.
Co ciekawe, nie jest to tylko jedna świątynia, lecz cały kompleks. gdzie główną rolę gra 90-metrowa biała statua, na jej górę można wjechać windą za 40 TBH.
Warto wiedzieć, że nie przedstawia ona Buddy jak to mogłoby się wydawać, lecz buddyjską boginię miłosierdzia Guan Yin.
Złotą świątynią nazwano główną salę modlitw – Viharn, która rzeczywiście pokryta jest złoceniami. Ponadto pozostaje w aktywnym użytku, dlatego odbywają się tu codzienne ceremonie religijne. Dlatego można spotkać tu wielu mnichów i lokalnych turystów.
Tuż obok widnieje 9-piętrowa, czerwono-złota pagoda w stylu chińskim. Również można wejść na nią i z samej góry podziwiać widoki okolicy.
4. Wat Phrathat Doi Khao Kwa
Wstęp: bezpłatny
Godziny otwarcia: codziennie od 5:30 do 18:30, natomiast sam taras pozostaje otwarty całodobowo.
Ta świątynia być może nie znajduje się na liście najpiękniejszych czy najciekawszych w kraju, ale właśnie w tym tkwi jej urok. Nie spotkacie tu kolejek ani tłumów – zamiast tego czeka cisza i spokój.
Trochę o Świątyni Wat Phrathat Doi Khao Kwa
Świątynia położona jest na wzgórzu w Chiang Rai, skąd rozciąga się widok na całe miasto, a w oddali widać także ogromną statuę Guan Yin. Na otwartym tarasie obok świątyni ustawiono ławki i stoliki, idealne, by na chwilę odpocząć i zrelaksować się z pięknym widokiem.
Przed świątynią stoi spory posąg Sihuhata – mitycznego stworzenia z czterema uszami i pięcioma oczami, które według legendy żywi się rozpalonym węglem, a jego odchody zamieniają się w czyste złoto. Symbolizuje bogactwo i szczęście. Obok świątyni znajduje się mała jaskinia, do której prowadzi tunel ozdobiony kwiatami. W jej wnętrzu przechowywane jest drewno węglowe, wykorzystywane przez miejscowych w ofiarach składanych Sihuhata.
Wnętrze może i jest całkiem klasyczne, ale z zewnątrz robi wrażenie. Cała budowla pokryta jest mozaiką ze szklanych płytek, które odbijają promienie słońca i sprawiają, że świątynia pięknie się mieni.
Generalnie jest to przyjemne, urokliwe i trochę mityczne miejsce na mapie Chiang Rai. Zdecydowanie warto tu wpaść, by poczuć autentyczny klimat tego miejsca, tym bardziej, że wstęp jest bezpłatny.
Na co zwrócić uwagę przy planowaniu wyjazdu? Co warto załatwić zanim kupi się bilety?
Jak się przygotować na zwiedzanie parku narowego Doi Inthanon: ogólne informacje plus praktyczne wskazówki.
5. Night Bazaar Chiang Rai
Wstęp: bezpłatny
Godziny otwarcia: codziennie od 17:00 do około 22:00
Ceny są bardzo przystępne, a co lepsze, market jest zaledwie kilka kroków od dworca, więc można go zahaczyć nawet przy jednodniowej wycieczce do Chiang Rai.
Trochę o Night Bazaar Chiang Rai
Być może Chiang Rai słynie z magicznych świątyń, ale jak to w Tajlandii, nie mogło tu zabraknąć bazaru. Jak na tak stosunkowo niewielkie miasto, lokalny market jest całkiem spory i tętni życiem. Znajdziecie tu mnóstwo stanowisk z świetnym wyborem przeróżnych pamiątek, ubrań, biżuterii i td.
Świetnym dodatkiem jest wyodrębniony plac na foodcourty ze stolikami, gdzie można na spokojnie usiać i zjeść. Do tego, tuż obok znajduje się scena, na której często obywają lokalne występy tradycyjnych tańców czy też muzyka na żywo.
Trochę o Chow Fong Tea Plantation
Zaledwie 30 minut jazdy od Chiang Rai znajduje się prawdziwa plantacja herbaty. Ponad 400 hektarów ziemi położonej na wysokości 1000 metrów nad poziomem morza, pokrytej świeżymi soczyście zielonymi krzewami herbaty. Posadzone w równych rzędach na wzgórzu tworzą wilk, który naprawdę zachwyca.
Do tego, na miejscu można zobaczyć cały proces – jak liście herbaty są zbierane, suszone i przetwarzane. Dostępne są krótkie wycieczki, które pozwalają bliżej zapoznać się z tą kulturą. Pracownicy z pasją opowiadają o całym życiu herbaty oraz o różnicach między poszczególnymi rodzajami herbaty. Zwieńczeniem wizyty jest degustacja, która pozwala poczuć różnicę smaku pomiędzy gatunkami hodowanej tam herbaty.
Ale można też po prostu przejść się wśród rozległych, zielonych pola i nacieszyć oczy niesamowitymi widokami. Na miejscu działa także lokalny sklep, w którym kupicie świeżo przetworzoną herbatę – zarówno w liściach, jak i w formie sypanej w torebkach.
Chiang Rai jest typowym tajskim miastem, z bardzo nietypowymi świątyniami. Miasto leży w przepięknej okolicy. Tu czas się zatrzymuje. Tu chce się usiąść i pomedytować.
Dla wielu jest to także nieodzowny przystanek w wielkiej podróży, ponieważ właśnie stąd najłatwiej dostać się do Laosu – to najbliższe duże miasto przy granicy tajsko-laotańskiej.
Ale o tym opowiem już w następnym poście.
Obserwuj
